Dostęp do zawartości strony jest możliwy tylko dla profesjonalistów związanych z medycyną lub obrotem wyrobami medycznymi.

Wszystko, co chcecie wiedzieć o Krakowie…

Autor:
Andrzej Wyrobiec

Kiedy niejaki Ambroży Grabowski – syn organisty – miał czternaście lat, opuścił w 1796 r. rodzinne Kęty i udał się do Krakowa terminować w jednej z tutejszych księgarni. Choć w Kętach ukończył tylko czteroletnią szkołę powszechną, pilna praca u słynnego Antoniego Grőbla pozwoliła mu szybko awansować na subiekta, a po śmierci księgarza zostać wspólnikiem nowego właściciela. Później, przez niemal dwadzieścia lat prowadził swoją własną księgarnię przy Rynku Głównym pod numerem 13.

Znany i lubiany w Krakowie, byłby może tylko jedną z barwnych postaci żyjących w naszym Mieście w połowie XIX wieku i nikt by o nim dzisiaj nie wspominał, gdyby nie to, że Ambroży Grabowski stał się pierwszym zbieraczem „krakowskich starożytności historycznych”. Samouk, historyk i kolekcjoner był pasjonatem dziejów Krakowa, które nie obejmowały wyłącznie czasów mu współczesnych, ale także zapisywał i dokumentował wieki wcześniejsze. Jego niezmordowana kronikarska pasja, dociekliwość i detektywistyczne wręcz zaangażowanie pozwoliło mu np. ustalić nazwisko autora ołtarza w Kościele Mariackim – to dzięki Niemu wiemy, że nazywał się Wit Stwosz. Obdarzony przyjemnie archaicznie brzmiącym imieniem, Grabowski opisywał krakowskie zwyczaje, zajęcia i zawody mieszkańców oraz topografię Miasta.

Liczne, często ilustrowane współczesnymi rycinami dzieła, mają przepiękne barokowo długie tytuły, które uzmysławiają współczesnym spektrum zainteresowań księgarza. Bo czyż nie brzmi zachęcająco taki temat jednej z prac: „Dawne zabytki miasta Krakowa. Przypomnienia przeszłości o niektórych starożytnych zwyczajach miesczan [!] krakowskich, o bramach, basztach i wszelkich tej niegdyś stolicy kraju obronach. Z dodatkiem różnych do dziedziny pamiątek należących wiadomości (1850 r.)”?

Niewykluczone, że uwiedziony właśnie jednym z takich obiecujących tytułów reżyser Mikołaj Grabowski (zbieżność nazwisk przypadkowa), podjął się zaadaptować kilka z dzieł Ambrożego i przenieść je na deski Teatru Bagatela. Wybitny reżyser pracuje nad wieloobsadowym spektaklem, który za temat ma Kraków i jego mieszkańców. „Starożytnicze wiadomości o Krakowie. Zbiór pism i pamiętników tyczących się opisowej i dziejowej przeszłości, oraz zwyczajów tej dawnej stolicy kraju z dodatkiem różnych szczegółów Polaków zająć mogących (1852)” – ten tytuł, jednej z prac Ambrożego Grabowskiego, jest cudownie celnym opisem przedstawienia szykowanego na 105 urodziny Teatru Bagatela.

Teksty Ambrożego przefiltrowane przez dowcip i inteligencję Mikołaja, uzupełnione dzisiejszymi smaczkami zapowiadają spektakl opowiadający z przymrużeniem oka o naszym Mieście. Poczet barwnych, często lekko „szurniętych” postaci (jakoś od wieków lubiących żyć w Grodzie Kraka) pojawia się w typowych, rozpoznawalnych dla Krakowa miejscach.

Na tle imponującej „Panoramy Krakowa” pędzla Juliusza Kossaka, strawestowanej przez autora scenografii Pawła Dobrzyckiego, dzieją się najrozmaitsze historie, wcale nie aż tak starożytne pomimo stylizowanych kostiumów. Duże fragmenty przedstawienia są śpiewane, a wymagającą wirtuozyjnych umiejętności wokalnych muzykę skomponował sam mistrz Zygmunt Konieczny.

Kalejdoskop krakowskich dziwactw, zwyczajów, historyjek oraz dykteryjek, jakie będzie można zobaczyć w przedstawieniu Grabowskiego/Grabowskich ironicznie i dowcipnie przeprowadzi widzów przez tak ważkie gatunkowo słowo, jak „historia”. Bo roboczy tytuł spektaklu mówi wiele i też wiele obiecuje: „Ambroży, czyli wszystko, co chcecie wiedzieć o Krakowie, ale se nie wyguglaliście” (tak właśnie pisane). Do obejrzenia efektów tej pracy zapraszam właściwie już niebawem – 25 października 2024 r. wcale nie jest tak daleko. ♦

Autorzy
Andrzej Wyrobiec

Dyrektor Teatru Bagatela

Teatr Bagatela im. Tadeu...